• Wpisów: 164
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 40 151 / 2231 dni
 
mala0727
 
Od rana męczy mnie ból. Nie fizyczny. Ból, który ściska wnętrzności i potęguje paranoje. Ten ból to lęk, żal, złość i kara. Poczucie straty (życia).
*Kolejny rok Zaburzeń Odżywiania.*
Jestem zmęczona. Może okiem bliskich mój stan to remisja. Ale myśli towarzyszące objawom nie opuściły mnie przez te wszystkie lata choroby. Teraz płaczę. Jest mi ciężko, tak cholernie ciężko.

Nie wiem, który to już rok, miesiąc, dzień. Cały ten syf zdaje się trwać wieczność. Całe moje życie. Dawne. Przyszłe. Obecne. Nie umiem się uwolnić od skrajnych myśli. Obsesja. Strach, ból i kara. Nagrodą chwilowe uspokojenie, gdy ona, on, ona jest blisko.

*Anoreksjo...*
*Miałaś zabrać mnie do chmur - nie mówiłaś,że to droga w dół.*
1222769_1_large.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego